Krowa też człowiek, żyć musi.

by , on
Sierpień 8, 2017

No i do tych krów przyjechaliśmy. Gówniano Wam powiem się mają. Wujki pół biedy, wiek już seniorski, a dojarka jedyny szczyt postępu rolniczego na stanie. Sztuk mają kilkanaście, codzienny czilałcik na trawce, żując…no nie wiem w sumie co żując. Po sąsiedzku dobytek już mocno Unią pachnący. Hangar z blachy, co trochę wiocha nazwać oborą. Traktor w kolorze meksykańskiej czerwieni, w cenie mojego kredytu hipotecznego. I pojazd księżycowy, co przerzuca to i sramto (w dosłownym tego słowa znaczeniu), w służbie i ku chwale hodowli bydła mlecznego.

Tylko krowy jakoś tak w świetle dziennym nie uraczysz.

Choć nigdy nie były moim reinkarnacyjnym marzeniem, to jakoś chujowo mi dziś z myślą, że tak mało życia w tym życiu mają.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.