Serio nie raz zabierałam się za studiowanie tych blogów o trudnej sztuce oszczędzania. O bilansikach. Że gotowanie na dwa dni, że wyciśnij jak cytrynę wszystkie dary domu, że bogatsza będziesz. I Stary kupił swojego czasu książkę w Biedronce o gotowaniu z resztek. Także z teoretycznego punktu, myślę, stoimy w dobrym miejscu.

A potem znów dupę wypinam na gotowanie, kupując słoik Młodej.

Stałam się potworem.

4 komentarze

  1. Sandra

    Sierpień 1, 2017 at 6:06 am

    Z oszczędzaniem jest jak z odchudzaniem:) Każdy wie co trzeba zrobić, żeby schudnąć, ale jednak trudno podjąć działania:D P.S. nie jest potworem, jesteś po prostu mamą 🙂

    Reply
    • Aga

      Sierpień 1, 2017 at 6:34 am

      O to to!

      Reply
  2. happylittleuser

    Sierpień 2, 2017 at 9:33 pm

    To ona je coś poza kabanosami?!

    Reply
    • Aga

      Sierpień 2, 2017 at 9:42 pm

      W sumie…rzadko

      Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.