Celsjusz.

by , on
Wrzesień 1, 2017

Zasadniczo nie wiem kogo winić. W wybitnie chujowej szerokości geograficznej nam przyszło żyć. Jak w kalendarzu wyskakuje wrzesień, praktycznie mamy 95% szans, że przyjebie deszczem i absolutnie nieprzyjaznym Celsjuszem za oknem. Natomiast marzec konsekwentnie co roku dupę wypina na kalendarzowe wiosny czy wyczyszczony na sezon grill. Witamy nieserdecznie wrzesień, w którym tradycyjnie grudzień czuć.

Kurwa.
I jeszcze te dynie w Biedronce.

4 komentarze

  1. Edyta

    Wrzesień 7, 2017 at 11:02 am

    “W wybitnie chujowej szerokości geograficznej nam przyszło żyć.”
    Nie jest taka zła:) w Irlandii, w której ja żyję (z wyboru jakiegoś tam… :)) jest chujowa jesień przez cały rok haha
    Pozdrawiam!!!

    Reply
    • Aga

      Wrzesień 9, 2017 at 9:56 am

      Prozac raz!

      Reply
  2. happylittleuser

    Wrzesień 26, 2017 at 7:40 pm

    Czymże są dynie w biedronce w porównaniu z Bożonarodzeniową witryną w Kiku?!

    Reply
    • Aga

      Październik 4, 2017 at 8:04 pm

      I jedno mi sie tylko nasuwa. Co to Kiku?!

      Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.