Powroty.

by , on
Wrzesień 27, 2017

Kuriozum powrotu po macierzyńskim do pracy jest takie, że mam wysprzątane mieszkanie a w garach przygotowany obiad.

Szukasz w tym
minimum logiki? Nie rób tego, sama nie potrafię dojrzeć związku przyczynowo- skutkowego.

Szczyt żenady…

by , on
Wrzesień 12, 2017

…to mając do ugotowania zupę, odkurzanie, ściągnięcie prania z kapiącego od deszczu balkonu, kupienie piżamy dziecku – oglądać na żywo transmisję konferencji prezentującej nowego ajfona.

I jeszcze nazwać to wydarzeniem kulturalnym.

 

Żartuję, pieczarkową robiłam.

 

Medium.

by , on
Wrzesień 8, 2017

Generalnie gdy tylko pomyślałam lub burknęłam pod nosem jakże to dawno nie chorowałam, a bankowo za dwa dni miałam zarazę stulecia.

Jako medium progresuję.

Wpisałam na listę wyprawki wrześniowej plany zakupienia nowego Katarka do odkurzacza a cała chałupa lata z gilem zanim doszłam do apteki.

Jaka czarownica taka magia.

 

Celsjusz.

by , on
Wrzesień 1, 2017

Zasadniczo nie wiem kogo winić. W wybitnie chujowej szerokości geograficznej nam przyszło żyć. Jak w kalendarzu wyskakuje wrzesień, praktycznie mamy 95% szans, że przyjebie deszczem i absolutnie nieprzyjaznym Celsjuszem za oknem. Natomiast marzec konsekwentnie co roku dupę wypina na kalendarzowe wiosny czy wyczyszczony na sezon grill. Witamy nieserdecznie wrzesień, w którym tradycyjnie grudzień czuć.

Kurwa.
I jeszcze te dynie w Biedronce.