Popcorn raz!

by , on
Sierpień 27, 2017

Most nad Sundem sezon drugi, zaczęłam od piątku Stranger Things, od września trzeci Narcos i calutki nietknięty przeze mnie sezon Gry o Tron…

Macierzyński trwa stanowczo zbyt krótko.

Cztery.

by , on
Sierpień 22, 2017

Człowiek o wyobraźni nieprawdopodobnej. Taki co głowę wysoko zwykł trzymać. Taki co tyle samo myśli co czuje. Taki co trudno zobaczyć go ze smutkiem na twarzy, rozkochujący wszystkich dookoła. Zaskakujący, nieludzko piękny, kosmicznie mądry. Co tysiąc pomysłów zwykł mieć na minutę i tyle samo słów swych wypowiadać. Taki co poznasz, że wstał, po melodii zza ściany. Taki co często ci się oko spoci ze wzruszenia, gdy spojrzysz i zdasz sobie sprawę, że sam stworzyłeś ten piękny umysł.

Dziś kończy lat cztery.

Pięknego życia Synu.

85D.

by , on
Sierpień 18, 2017

– Mamo, a jakie masz cycki?

– …..

 

Konsternacja poziom hard.

Och, Crocs.

by , on
Sierpień 16, 2017

Z powrotami z wakacji to zawsze tak trochę pomruczysz pod nosem, jak zajebiście, że w końcu na własnym kwadracie i wyrku. A z drugiej strony rozkminy, że coś znów minęło, że fajnie, że w sumie mogłabyś dłużej.

Mnie dziś nostalgia złapała na widok wyczyszczonego z gówna krowiego crocsa.

Pride of Poland 2017

by , on
Sierpień 15, 2017

Tylko koni szkoda…

Wars i Sawa.

by , on
Sierpień 13, 2017

Droga Stolico,
dużo takich, co średnio
cię lubią, dużo takich co dupy zrywają przy anegdotkach na Twój temat.
Ja dziś w korku nie stałam (prawie), dobrze zjadłam (choć mało), a i stopni było optymalnych dwadzieścia parę na wojaże śródmiejskie.

Od dziś nie heheszkuję.

Fenistil raz.

by , on
Sierpień 12, 2017

Zasadniczo od wczorajszego posta nic się nie zmieniło.

Aaa, dziadka osa ujebała.

 

Mojżeszu, zdecydowanie coś poszło nie tak.

by , on
Sierpień 11, 2017

Minimalne doświadczenie życiowe dało mi świadomość, że obecność krów wiąże się nierozerwalnie z obecnością much i komarów w ilości przerażającej.I nikt nie powie, że nieprzygotowana wyjechałam. Elektryczna paletka na baterie, klasyczne łapki za złotówkę- sztuk dwie, trzy lepy, spirale antykomarowe, spryskiwacz w wersji hard dla starych, bardziej eko wersja dla młodych.

Kurwa, plaga egipska.

I jeszcze powiedzą ci, że stworzenia prymitywne. Niech przyjdą i zobaczą jak chowa się to gówno na widok łapki między płytkami w fugach. Niech zerknie jak zlewa się z otoczeniem przy martwej koleżance. Lep nietknięty. Nie wiedziałam, że mogę być tak obsrana przez muchy. Nie wiedziałam, że w ogóle mogę być przez nie obsrana.

Moje stanowisko w sprawie tej pospolitej szarańczy jest jedno. Zdecydowanie za dużo ich życia w moim życiu jest.

Krowa też człowiek, żyć musi.

by , on
Sierpień 8, 2017

No i do tych krów przyjechaliśmy. Gówniano Wam powiem się mają. Wujki pół biedy, wiek już seniorski, a dojarka jedyny szczyt postępu rolniczego na stanie. Sztuk mają kilkanaście, codzienny czilałcik na trawce, żując…no nie wiem w sumie co żując. Po sąsiedzku dobytek już mocno Unią pachnący. Hangar z blachy, co trochę wiocha nazwać oborą. Traktor w kolorze meksykańskiej czerwieni, w cenie mojego kredytu hipotecznego. I pojazd księżycowy, co przerzuca to i sramto (w dosłownym tego słowa znaczeniu), w służbie i ku chwale hodowli bydła mlecznego.

Tylko krowy jakoś tak w świetle dziennym nie uraczysz.

Choć nigdy nie były moim reinkarnacyjnym marzeniem, to jakoś chujowo mi dziś z myślą, że tak mało życia w tym życiu mają.

 

Marność.

by , on
Sierpień 8, 2017

O totalnej marności świadczy mój ewidentny brak konsekwencji. Rozsądny człowiek jak spali kciuka przy świeczce, nie wkłada serdecznego dla równowagi. A ja zawsze kurwa pod prąd.

Znów pakuję czteroosobową rodzinę na dwie godziny przez wyjazdem.

Sierpień.

by , on
Sierpień 6, 2017

Słony karmel, słony migdał, pistacjowe z prawdziwych pistacji…Jezu, jak swiat w ostatnim czasie spiękniał.

Szczęście.

by , on
Sierpień 3, 2017

– Kuba, za tydzień jedziemy na wieś. DO KRÓW!
– Łoo! I będą antylopy?
– Nie
– Żyrafy?
– Nie
– To słoni pewnie też nie będzie.
–  ….

Tak trochę myślę rozminęłam się z Kubsonem w definicji szczęścia ostatnio.

 

Szpilki powinny być na nogach.

by , on
Sierpień 2, 2017

Czytałam w weekend współczesną polemikę na IG, pod kolejnym top tematem, u kolejnej top mamy. Za łeb się chwytam.

Oj Drogie Panie…naukowe doniesienia nie pozostawiają złudzeń – mężczyźni w końcu wyginą.

Zatem kochajmy się. Choćby dlatego, skoro powodów tak mało widzicie.

Kiedyś się zmienię, kiedyś poprawię.

by , on
Sierpień 1, 2017

Serio nie raz zabierałam się za studiowanie tych blogów o trudnej sztuce oszczędzania. O bilansikach. Że gotowanie na dwa dni, że wyciśnij jak cytrynę wszystkie dary domu, że bogatsza będziesz. I Stary kupił swojego czasu książkę w Biedronce o gotowaniu z resztek. Także z teoretycznego punktu, myślę, stoimy w dobrym miejscu.

A potem znów dupę wypinam na gotowanie, kupując słoik Młodej.

Stałam się potworem.